Przepis na szczęście według Oli – czyli jak się zatrzymać i być szczęśliwym właśnie dzisiaj! // darmowe wyzwanie z bullet journalem

Aleksandra Radomska

Gdzie ja poznałam Olę? O matko, nie pamiętam dokładnie, ale chyba przy okazji tworzenia #dremlifeproject … a może wcześniej? W każdym razie od razu wiedziałam, że ta dziewczyna już niedługo będzie robić naprawdę fajne rzeczy! No i robi: podróżuje autostopem, pisze bloga, tworzy wyzwania rozwojowe, robi kurs coachingu (i wiele innych) i we wszystko to wkłada swoje wielkie serducho do psychologii i do ludzi. A dzisiaj Ola ma dla Ciebie… przepis na szczęście – częstuj się! Ja już zajadam mój kawałek 😉 Smakuje wyśmienicie w sierpniowym #slowlife !

Przepis na szczęście

Każdy dzień jest inny. Pęd, nadmiar obowiązków i głowa pełna zmartwień nie pozwalają na dojrzenie wyjątkowości tego dnia… a szkoda. Może miesiąc w rytmie SLOW jest dobrą ku temu okazją!

Zatrzymaj się na chwilę. Zamknij oczy. Pozwól sobie na głęboki wdech i powolny wydech. Lepiej?

 

Kiedy już zdołasz się zatrzymać, spróbuj docenić tę chwilę. Przecież jest niepowtarzalna! Tak samo jak każdy dzień, każda rozmowa, każdy oddech. Podobne, a jednak jedyne w swoim rodzaju. Jak pisała w swoim wierszu Wisława Szymborska:

„Żaden dzień się nie powtórzy, 
nie ma dwóch podobnych nocy, 
dwóch tych samych pocałunków, 
dwóch jednakich spojrzeń w oczy.”

Dlaczego więc ludzie nie mogliby świętować każdego dnia, który jest nam dany? Nie chodzi mi w tym momencie o codzienne przyjęcia z konfetti i szampanem, ale o wykrzesanie z siebie radości… i wdzięczności. Chodzi przecież o zauważanie tego, co dobre! Czy wiesz, że codzienna praktyka wdzięczności otworzy Ci oczy na dobro, które Cię otacza? Coraz częściej będziesz zwracać uwagę na to, co dobrego dzieje się w Twoim życiu.

Jak praktykować wdzięczność?

Przepis nr 1
SKŁADNIKI

  • palce jednej ręki
  • garść ciepłych myśli
  • głęboki wdech
  • powolny wydech

Weźmy najpierw na warsztat Twoje poranki. Jak wyglądają? Czy reagujesz na budzik jak na złodzieja, który nagle wtargnął do Twojego domu w środku nocy? A może jesteś tym szczęśliwcem, który wstaje wcześnie i w dobrym humorze wita każdy nowy dzień? O czym myślisz, gdy wyślizgujesz się z objęć Morfeusza?

Zaraz po wyłączeniu budzika spróbuj usiąść na skraju łóżka. Zrób głęboki wdech i powoli wypuść powietrze z płuc. Razem z wydechem poślij w świat ciepłe myśli – wymień, co najmniej 5 rzeczy, osób, sytuacji, możliwości, za które jesteś wdzięczny. Technikę tę opisała Beata Pawlikowska, nazywając ją metodą pięciu palców – po jednym powodzie do wdzięczności na każdy palec jednej ręki.

Przepis nr 2 – Mój ulubiony!
SKŁADNIKI

  • bullet journal (Zobacz, czym jest bullet journal -> LINK)
  • kolorowe mazaki
  • ulubiony długopis
  • narysowane słońce
  • powody do wdzięczności

Można praktykować wdzięczność również wieczorem. Chcę zaprosić Cię do ćwiczenia, które stanowi gimnastykę dla obu półkul mózgu… Wyciągnij notes lub po prostu czyste kartki papieru (osobiście używam do tego swojego bullet journala), kolorowe mazaki, ulubiony długopis. Na kartce narysuj SŁOŃCE, takie zwyczajne, jakie rysowałaś jako dziecko – z promieniami w postaci linii (na potrzeby tego ćwiczenia niech będzie ich dokładnie 10,  zostaw też trochę miejsca przy każdym promieniu).

bullet journal

Na każdym promieniu wpisz, za co jesteś wdzięczna. Mogą być to sprawy zarówno drobne, jak i podstawowe dobra, które wcale nie są tak oczywiste, jak np. dach nad głową, zdrowie – dwie nogi, dwie ręce… Na myśl o praktykowaniu wdzięczności często ludziom przychodzi do głowy, że powinni dziękować drugiemu człowiekowi, Bogu, losowi czy nawet swojemu czworonogowi… A co z nami samymi?

Przecież każdego dnia mierzysz się z wieloma wyzwaniami, jesteś, kochasz. Bezpiecznie prowadzisz samochód i wykazujesz się kulturą na drodze? To jest coś, za co możesz sobie podziękować. W końcu kupiłaś bilet lotniczy i wyruszysz w podróż marzeń? Podziękuj sobie!

 

Gotowe? Teraz czas na najważniejszy moment!

 

Podczas II edycji Ananasowego Kursu Szczęścia Marta zwróciła uwagę uczestniczek (byłam jedną z nich) na ciekawy aspekt praktykowania wdzięczności. Zastanawiałaś się, dlaczego wybrałaś właśnie te 10 rzeczy, za które jesteś wdzięczna? Co jest w tym ważnego dla Ciebie?

Wróć do swoich promieni i przy każdym zapytaj się siebie: Dlaczego chcę za to podziękować? Zapisz swoją odpowiedź poniżej promienia.

 

Jak się czujesz po tym ćwiczeniu?

Pamiętam, że moim pierwszym wrażeniem było przeciągłe „Woooow!”. Zwyczajne pytanie „Dlaczego?” potrafi dokonać cudów, pokazując nam, co jest tak naprawdę dla nas ważne.

Praktykuj wdzięczność jak najczęściej, bo jest prawdziwym afrodyzjakiem dla naszego szczęścia. Zatrzymaj się w sierpniu i zobacz to, co dobre w Twoim życiu.

 

Jeżeli chcesz poznać kolejne kreatywne ćwiczenia i przeżyć rozwojową przygodę tego lata, to z przyjemnością zapraszam Cię na darmowe wyzwanie online z bullet journalem w tle „W 7 dni dookoła rozwoju!”. Zapisz się i zarezerwuj trochę czasu dla siebie w najbliższym tygodniu (21-27 sierpnia 2017).

Zapisy na wyzwanie TUTAJ !

Aleksandra Radomska

Samozwańczy adwokat piękna życia i podążania za wewnętrzną, kobiecą mądrością, który podróżując, tworząc i spełniając się zawodowo, poszukuje swojego sens w życiu i i chce inspirować innych do ich własnych poszukiwań. Coach w trakcie akredytacji ICF, studentka psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS w Warszawie, autorka bloga AleksandraRadomska.pl, miłośniczka bullet journalowania.

 

Ja już dołączyłam do tej wspaniałej wyprawy, szczególnie, że to idealne wyzwanie na zatrzymanie się w miesiącu #slowlife – mam nadzieję, że spotkamy się u Oli!